Ale wracając do Anglii z końca XIX wieku

Tak, że każdy rosjanin, który teraz 50 tysięcy rubli miesięcznie, łatwo może poczuć się angielskim jako murarz połowy XV wieku lub zmywam brudne załóg czasów Sherlocka Holmesa…

Ale wracając do Anglii z końca XIX wieku. Płacowa wyścig, o którym tak długo marzył Ciemne Siły, rozpoczęła się. Pensje piłkarzy stabilnie rosły – od jednego funta (mowa już jest o jednostce pieniężnej) w tygodniu w 1885 roku do dziesięciu funtów miesięcznie w 1889 roku, a dokładnie tyle dostawał najbardziej znany piłkarz wielkiej Brytanii, kapitan “Preston” szkot Nick Ross. Jednak już cztery lata czołowe kluby – Aston Villa, Sunderland i Newcastle (a przecież tylko jeden klub z tej trójki występuje teraz w najwyższej angielskiej lidze) płacili swoim najlepszym graczom pięć funtów tygodniowo.

W związku z tym w 1893 roku po raz pierwszy otrzymał propozycję o ograniczeniu wynagrodzeń piłkarzy. Przedstawiciele “Derby County” zaproponowali wprowadzenie dziale poprzeczkę w cztery funty na tydzień. Muszę powiedzieć, że w tych latach większość angielskich piłkarzy nadal pozostał “” – czyli u nich była inna praca. Gracze obawiali się o swoją przyszłość, jeszcze nie wierzyli w to, że piłka nożna to stabilnie i długo. Piłka nożna “niepełnym” oraz transformator otrzymywali mniej niż czterech funtów tygodniowo, i ewentualne wprowadzenie listwy ich nie obchodziło. Ale dla małej grupy piłkarzy, którzy są w 100 stóp profesjonalistami i leczonych do dziesięciu funtów tygodniowo – podobne oferty uśpioną w sobie prawdziwy cios po kieszeni.

Dalej: w sezonie-1895/1896 słynny bramkarz William , “Grubas” z “Sheffield United, mógł pierwszym “wybić” z swoich pracodawców wakacje – co prawda za latem piłkarze dostawali pół razy mniej niż zwykle, ale to był dopiero początek. I wakacje okazały się nie tylko know-how “Sheffield”. Gracze tej drużyny po raz pierwszy zaczęli otrzymywać bonusy:

– dziesięć szylingów każdemu za zwycięstwo na wyjeździe;

– pięć szylingów za remis na wyjeździe lub domową wygraną;

– za zwycięstwo w kluczowych meczach – do pięciu funtów. Każdemu.

Cena zwycięstwa rosła w zawrotnym tempie.

Przy tym średnia płaca w Anglii wynosiła w tych latach jednego funta na tydzień, a wykwalifikowany personel otrzymywał do dwóch i pół funtów tygodniowo. W ten sposób, za jeden mecz, w odniesieniu do kategorii kluczowych, piłkarz mógł uzyskać dwa tygodnie nie wychodzić wynagrodzenie wykwalifikowanego specjalisty. Piłka nożna stawał się finansowo atrakcyjne.

Oprócz wysokiej pensji, gracze często miały wysoko płatnej pracy w przedsiębiorstwach zarządzanych przez szefów klubów. Wyobraź sobie: jeśli dzisiaj w klubie, kupionym naftowymi , piłkarze, oprócz treningów i gier, jeździli by na dwa-trzy dni w tygodniu do pracy na polach naftowych polach naftowych, co nazywa, na zasadzie rotacji…

Kolejną pokusą dla piłkarzy stał wejściowy honorarium. Czyli początkujący zaczęli płacić składki za przystąpienie do klubu. Tym teraz nikogo nie dziwi, a więc takiego było nowością.

Płace rosły jak na drożdżach. W sezonie 1900/1901 roku mistrzem Anglii staje się “Liverpool”. Jego gracze otrzymują już siedem funtów tygodniowo, a z bonusami i premiach – wszystkie dziesięć.

Wreszcie w 1901 roku odbyło się kolejne epokowe posiedzenie pzpn, która zakończyła się przyjęciem ustawy o pierwszej w historii listy płac listwie: odtąd klubów musieli płacić graczom ponad czterech funtów tygodniowo.

Na tym samym posiedzeniu przewodnik Stowarzyszenie zakazał wypłata premii. Zamiast tego, aby zachęcić polecił wypłacić piłkarzom, spędzony w klubie pięć lat, jednorazową premię. Swego rodzaju nagrodę za lojalność. Rozporządzenie weszło w życie w sezonie 1901/1902.

Polecamy rowniez: portal xbuk.info